• Wpisów: 11771
  • Średnio co: 6 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 22:47
  • Licznik odwiedzin: 1 855 476 / 3203 dni
 
yafud
 
Yet Another F*cked Up Day: www.yafud.pl/40515/ Sytuacja miała miejsce 3dni temu. W nocy jak już się zbierałem do spania zadzwonił do mnie braciak, że z paczką z rodzinnych stron zgadali się na nocną sesję grania. Jako, że chcieli zagrać w moją ulubioną grę od razu się zgodziłem. Żona i tak już się kładła spać, więc też nie miała nic przeciwko. Jedyne czego brakowało to był jakiś zimny browarek. Wszystko już zamknięte to postanowiłem, że na szybko skoczę do pobliskiego całonocnego. 10min drogi w obie strony. Wtedy moją żonę tknęło przeczucie i zabroniła mi wychodzić, wręcz zrobiła małą awanturę. Udało mi się ją uspokoić i przekonać, że jedno piwko nie zaszkodzi, a mieszkamy w tak spokojnym miejscu, że nic mi nie grozi. I fakt mieszkamy na osiedlu już trzy lata i ani razu nie widzałem choćby grupek pijanej młodzieży. Wziąłem psa, żeby się przebiegł, nałożyłem kurtkę, nabiłem fajkę i poszedłem. Gdy tak sobie spokojnie zmierzałem do celu, zauważyłem na chodniku młodego chłopaka, w stanie raczej mało świeżym. Ten chłopak na widok mojego psa (miniatura yorka) dostał ataku agresji, pobiegł do psa i rzucił w niego torbą. Pies inteligenty odskoczył szybko i zaczął szczekać jak szalony. Gościu wtedy uznał, że psa nie dogoni i poszedł w moją stronę. Zanim zdążyłem się odezwać oberwałem w twarz. To obudziło moją agresję i chłopak szybko mnie przepraszał z pozycji horyzontalnej. Upewniwszy się, że da radę wstać poszedłem dalej do sklepu. Żeby ukoić nerwy kupiłem setkę i wypiłem na miejscu, a potem wróciłem z piwkiem do domu. Kumplom opowiadałem jaki to pech, że coś takiego mnie spotkało akurat jak pierwszy raz żona mnie nie wypuściła z domu i jak to dobrze, że nie oberwałem i uda mi się to ukryć. Niestety gdy moja żona przyszła kilka minut później napić się wody okazało się, że mam przepiękne limo pod okiem. Żona wściekła robiła mi awanturę, a kumple wszystko słyszeli przez komunikator. No i oczywiście, zapach wódki przekonał żonę, że to ja po alkoholu zaatakowałem jakiegoś awanturującego się kolesia. Efekt, kumple do dziś mają ze mnie ubaw, żona mało mnie nie zabije i w wieku 30 lat dostałem szlaban na wychodzenie gdziekolwiek poza pracą. Może i z własnej głupoty, ale YAFUD...

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Kliknij w link na początku wpisu aby ocenić wpadkę i poczytać komentarze
----------------------------------------------------------------------------------------------------

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.